Aktualności

Ludowe tradycje Wielkiego Tygodnia

Wielkanoc to najstarsze i najważniejsze dla chrześcijan święto. Tegoroczna Wielkanoc będzie jednak inna – w związku z ryzykiem zarażenia koronawirusem wprowadzono liczne zakazy, również te dotyczące świąt. W tej sytuacji wychodzenie z domu jest niewskazane.

Przez wieki powstało wiele zwyczajów i obrzędów związanych ze świętami wielkanocnymi. Wiele z nich przetrwało, ale wiele znamy już tylko z opowiadań. A jak wyglądała Wielkanoc na wsi dawniej?

Przygotowania do świąt rozpoczynano już nawet na tydzień przed Niedzielą Palmową. W tym czasie młodzież przygotowywała tzw. klekotki (kołatki), rempacze, których używano w kościele od Wielkiego Czwartku do rezurekcji w Wielką Niedzielę.

Niedziela Palmowa

Przed Niedzielą Palmową dorośli robili generalne prządki w izbach i obejściu. W Niedzielę Palmową święcono plamy, które wykonywano z „trzciny bagiennej, miętlicy, gałązek wierzbowych, jałowca, barwinku, bukszpanu, przystrajając je sztucznymi kwiatami i przewiązując łukiem lub gałązką wikliny” (T. Burzyński). Poświęcone palmy najczęściej przechowywano w izbach lub w komorach, ale także w stajni czy w stodole. Po powrocie z kościoła z poświęconą palmą obchodzono dom, co miało go chronić od pożaru i uderzeń pioruna. Ale palmom przypisywano też inne magiczne właściwości: lecznicze, ochronne czy wegetacyjne, np. połykano bazie palmowe, wierząc, że zapobiegają one bólowi gardła;  święcono palmami całą zagrodę i zwierzęta, by chronić je przed chorobami i złem, wkładano ją  w zagony ziemi, by zapewnić urodzaj.

Wielki Tydzień

Wielki Tydzień był czasem ścisłego postu. Według ludowej tradycji wierzono, “że wtedy nasilają swoją działalność wszelkiego typu złe moce. Stąd występuje tutaj bogactwo różnorakich zakazów i nakazów, które regulowały bieg życia ludności wiejskiej na równi z zaleceniami o charakterze religijnym” (T. B.). W związku z tymi wierzeniami od czwartku nie można było urządzać prania w rzekach z użyciem kijanek, bo tak można było sprowadzić gradobicie. W piątek np. nie wykonywano prac polowych, wierzono, że upieczenie w ten dzień chleba mogło sprowadzić suszę, unikano też przeglądania się w lustrze, bo można było zobaczyć w nim diabła. Natomiast w Wielką Sobotę od rana trwały prace w kuchni: przygotowywano święconkę, pieczono babki, przygotowywano paschę. „ „Paska” był to dużego rozmiaru bochen chleba, wypiekany z pszennej białej mąki” (T.B.) – okazała paska świadczyła o zaradności gospodyni. A zdarzało się, że paska tak wyrosła, że aby ją wyjąć z pieca trzeba było rozebrać jego część. Ważnym elementem tradycji ludowej było przygotowywanie pisanek. Wykonywano je różnymi technikami: przy użyciu wosku (technika batikowa), malując (krasząc) lub skrobiąc. Do barwienia używano tylko naturalnych barwników, które uzyskiwano m. in. z: łupek cebuli (kolor ceglasty), pędów młodej pszenicy (zielony), kory dębowej (ciemnobrązowy), jałowca (ciemnozielony), korzy orzecha (kremowy). „W wywarze z łupek cebuli myto się, żeby wyglądać tak ładnie jak pisanka” (T. B). W Wielką Sobotę święcono pokarmy oraz wodę i ogień. „Istniał zwyczaj, że do święcenia zabierano wszystkie przygotowane potrawy i produkty: chleb, „paskę” babki, wędliny, szynki, baranki z ciasta lub masła, strucle, jaja, pisanki, gotowane potrawy, chrzan, sól. Ze święconką należało szybko biec do domu, aby zapewnić sobie dobry wzrost prosa i dobry układ prac polowych.” (T.B.) Ponadto ze święconką obchodzono domy, wierząc, że w ten sposób odgania się złe moce, a obejście z „paską” miało zapewnić dobrobyt rodzinie. Ważnym wielkopiątkowym było przygotowywanie grobu Chrystusa oraz zwyczaj straży tzw. “Turków”.

Wielkanoc

W niedzielę wielkanocną po rezurekcji jak najszybciej wracano do domów. Śniadanie rozpoczynano od podzielenia się jajkiem. Okruchy święconki dawano bydłu, aby było zdrowe, a resztki święconego rozrzucano po polach – co miało chronić od gradobicia i szkody. Również skorupki jaj miały chronić przed szkodnikami, dlatego gospodynie wrzucały je na ziemniaki lub kapustę. Wierzono, że w Wielką Niedzielę nie powinno się spać, żeby nie sprowadzić ulewy na żniwa.                                                                                                                                                                                              Natomiast w Wielkanocny Poniedziałek tradycją było oblewanie się wodą.

 

Źródło: Tadeusz Burzyński “Zwyczaje i obrzędy doroczne wsi z okolic Sieniawy”

 

Skip to content